Elwidu

Elwidu

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Przeczytałam 3

Czy można zawalczyć o siebie mając 40 lat? Co musi się wydarzyć, żeby wywołać chęć walki? Czy można przeżyć życie w cieniu starszej siostry? I czy to jest prawdziwe, wartościowe życie? Którą z sióstr chcielibyście być? Z którą się zaprzyjaźnić? Przekonajcie się sami...
 Katarzyna Ryrych "Zginęła mi sosna"

Pozdrawiam sosnowo - Elwidu

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Ale jaja!

W czwartek przed Wielkanocą wprosiłam się na robienie jaj. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od bardzo dawna nic nie robiłam oprócz szycia i robótek na szydełku. No, w każdym razie nic, co by mnie porwało. I nagle poczułam, że muszę skorzystać z okazji i z robienia jaj zrobić sobie trampolinę, od której odbiję się i zacznę znowu działać. Na spotkaniu w bibliotece powstało moje jajo

 i Tosi jajo
A potem, już w domu, poszłam za ciosem i cały wieczór z Tosią szalałyśmy jajecznie...





Będąc w bibliotece chodziłam po pomieszczeniach i chłonęłam i natychałam się i inspirowałam się... z dziką rozkoszą pokazuję Wam niektóre z tych dzieł:


 





 A to jest nasze miejsce pracy...
 
A tu anioły, które mnie zauroczyły. Plan jest taki, że w najbliższym możliwym czasie pojadę do Agnieszki, do biblioteki i nauczę się robić takie.



A to jest Agnieszki królik. Uroczy, prawda? 
 Chciałaby w tym miejscu podziękować Agnieszce z Biblioteki w Borzechowie za umożliwienie działania, za otwartość i chęć dzielenia się swoją wiedzą i pomoc w momentach, gdy ma się ochotę rzucić wszystko, bo nie wychodzi... Agnieszko, dobrze, że jesteś!!! 

I na koniec ozdoba z resztek, które zostały po robieniu jaj. Jak widać znalazła swoje miejsce na puszce na długopisy.

Jakie Wy macie sposoby na niemoc twórczą? Co robicie, gdy nie chce Wam się chcieć?

Pozdrawiam nadal zainspirowana - Elwidu 

piątek, 13 kwietnia 2018

Filmowo 14

Czy już pisałam, że kocham Andrzeja Zielińskiego? Nie? No to piszę: kocham Andrzeja Zielińskiego! Oczywiście w takim razie nie mogłam nie zobaczyć "Volty". I ubawiłam się po pachy! Lubicie komedie Machulskiego i chcecie pooglądać Lublin, Kazimierz Dolny, Nałęczów? Zachęcam Was do zobaczenia tej komedii.

Dajcie znać, czy to Wasze klimaty...

Pozdrawiam roześmiana - Elwidu

niedziela, 8 kwietnia 2018

Przytulnie

Nadejszła wreszcie chwila, aby pokazać, że coś robię. Co prawda ostatnio miałam sporo innych zajęć, ale okazało się, że na drobne przyjemności też znalazł się czas.






Poduszki z początkowych zdjęć są już znane (już takie szyłam), natomiast ta biało - niebieska jest inna - tak naprawdę to poszewka, w środku jest okrągła poduszka, którą uszyłam. Teraz wymyśliłam sobie coś w stylu 2 w 1: poduszka kwiatek biała z niebieską serwetką. Pomysł jest, nawet serwetkę już zrobiłam, teraz to wszystko nabiera mocy;)
 
Przed Wielkanocą było też jajecznie, ale to pokażę Wam niedługo.
 
Pozdrawiam rozłożona na poduszkach - Elwidu
 
PS: Niech moc będzie z Wami, zwłaszcza w jutrzejszy, poniedziałkowy poranek...
 

sobota, 31 marca 2018

Alleluja!

 
Kochani! Z okazji Wielkiej Nocy życzę Wam, aby zdrowie Was nie opuszczało, Wiara w Zmartwychwstałego dawała Wam siłę, Nadzieja prowadziła przez czasami trudne ścieżki życia, a Miłość codziennie gościła w Waszych domach. Wesołych Świąt!!!
 
Elwidu

poniedziałek, 26 marca 2018

Filmowo 13

Skusiłam się ostatnio na obejrzenie filmu "Kolacja"  z Richardem Gere - wiecie, "Pretty woman", "Uciekająca panna młoda". No dobra, to jest zupełnie inny film. Początek mnie nie wciągnął: były nauczyciel historii nie ma ochoty iść do eleganckiej restauracji na kolację ze swoim bratem - politykiem. Jego żonie udaje się go namówić (trudno dostać tam stolik, świetne jedzenie, brat - polityk za wszystko płaci) i .... Film wciągnął mnie, choć nie jest on lekki, łatwy i przyjemny - powoli, po troszeczku dowiadujemy się po co właściwie te dwie pary spotykają się. I pytanie kluczowe: co jesteśmy w stanie zrobić dla swojego dziecka? A co tak naprawdę będzie dla niego najlepsze? Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat...

Pozdrawiam Was kolacyjnie - Elwidu

wtorek, 20 marca 2018

Przeczytałam 2

Tym razem książka dla dorosłych. Co zrobiłabyś, gdybyś dostała spadek od kogoś, kogo widziałaś raptem raz w życiu? Od kogoś, kto pomimo tego, że był Twoją babcią, nie chciał widzieć ani Ciebie, ani Twoich rodziców? Czy spadek jest zemstą na reszcie rodziny, która uważa, że niesłusznie zostałaś obdarowana? To się jeszcze okaże... Książka Hanny Kowalewskiej została nagrodzona jako najlepsza polska powieść 1997r. Oceńcie sami czy słusznie.


Pozdrawiam z Zawrocia ;) - Elwidu