Elwidu

Elwidu

środa, 26 kwietnia 2017

No mały jest...

Tosia opowiada coś o koledze z klasy: ...bo wiesz, to taki mały głupek jest.
Ja: Tosiu, nie wolno tak mówić!
Tosia: No co, on naprawdę jest niski...

Uśmiałam się...

Miłego dnia - Elwidu

środa, 19 kwietnia 2017

Oglądamy...

Czy u Was też piękna zima tej wiosny? Zamiast robić coś dookoła domu, porządki lub sadzić roślinki, siedzę w domu pod kocem, oglądam filmy i czytam... Nie to, żeby było mi źle ;) Chcę Wam dziś napisać o kolejnym filmie "Już za Tobą tęsknię". Przepiękny film o Przyjaźni, właśnie przez duże P. Wzruszający, momentami śmieszny, chwilami skłaniający do uśmiechu przez łzy, o trudnych wyborach i decyzjach... Gorąco polecam. Dajcie znać, gdy obejrzycie...


Pozdrawiam Was z chusteczką w garści - Elwidu

sobota, 15 kwietnia 2017

Alleluja!



Kochani!

Na ten świąteczny czas życzę Wam chwili zadumy, zatrzymania się w pędzie. Aby Święta były rodzinne, bez telefonów, komputerów i tabletów. Abyście zwyczajnie, po "starodawnemu" porozmawiali, pograli w gry planszowe, powspominali jak to kiedyś bywało... Żebyście nie zagubili się w tym biegu i pamiętali, że to nie jest święto koszyczka, czy zajączka. Pamiętajcie, o co w tym wszystkim chodzi: On naprawdę ZMARTWYCHWSTAŁ!!! Alleluja!

Pozdrawiam świątecznie - Elwidu

środa, 12 kwietnia 2017

Uczymy się

A czego uczymy się? A uczymy się uczyć. Wiem, temat całkiem nie świąteczny, ale ponieważ Tosia po świętach ma sprawdzian z historii, więc w nawiązaniu do...

Tosia od września chodzi do IV klasy i z przykrością muszę stwierdzić, że szkoła nie uczy jak się uczyć. A dzieci nie wiedzą. Nie mają pojęcia, że po omówieniu tematu trzeba przeczytać treść z podręcznika, nawet, jeśli nauczyciel nie powiedział tego wprost. Klasy młodsze nie przygotowały ich na naukę z przyrody, historii, na samodzielne zadbanie o swoją naukę. Nauczone są tego, że wszystko co ma być zrobione, ma być wyartykułowane przez nauczyciela. Pamiętam, jak Kuba w klasie IV miał uzupełnić w zeszycie ćwiczeń z przyrody tabelkę co czym mierzymy (temperatura, ciśnienie itp.) i w jakich jednostkach. Czegoś tam mu brakowało i przyszedł do mnie z pytaniem. Pytam: "Przeczytałeś temat z książki?" A mój Syn na to: "Pani nie kazała!" 
Tosia co prawda nie przyszła z tabelką, ale już kilka razy słyszałam, że pani nie kazała przeczytać tematu z książki. Zastanawiam się, co trzeba byłoby zmienić, żeby dzieci nabyły więcej samodzielności w zdobywaniu wiedzy. Jak myślicie?
Próbuję pokazać Tosi, jak można jeszcze inaczej robić notatki z lekcji, jak uczyć się tematów do sprawdzianu. Ostatnio stwierdziła, że lepiej jej wchodzi do głowy, gdy uczy się ze mną. I w ten oto sposób znowu przyswajam materiał z klasy IV ;)

Przyroda, dość dawno temu, gdy pokazywałam mapę myśli (a przynajmniej moją interpretację mapy myśli :), z nadzieją, że Dziecko samo dalej się będzie uczyć:



I historia do sprawdzianu teraz:
 


Jakie Wy macie patenty na nauczenie dzieci uczenia się? Co zdaje egzamin, a co niekoniecznie? Dajcie, proszę, znać w komentarzach.
 
I jeszcze Kota, czyli z innej beczki:

Jak można tak leżeć i spać?!?!?

Pozdrawiam Was jeszcze przedświątecznie - Elwidu

sobota, 8 kwietnia 2017

No dobra...

No dobra, to wcale nie jest takie proste jak mi się wydawało! Patrząc na kwiatki robione z łupinek po pistacjach, sądziłam, że to żadna filozofia. Co prawda już kilka razy przymierzałam się do wykonania tej ozdoby, zbierałam łupinki, a potem.... No cóż, jak już pisałam, proces decyzyjny, to u mnie długi i skomplikowany proces... Ale nareszcie jest, zrobiłam! Ta dam!!!



Wiem, widać klej, łupinki też układają się jak im się żywnie podoba, ale... podobają mi się. Moim zdaniem to ciekawa ozdoba, najbardziej przemawia do mnie w naturalnym kolorze, choć widziałam w necie kolorowe kwiatki. Jeden pewnie zostanie pomalowany na biało, cóż, taka faza...
 
Tworząc swoje "dzieła" korzystałam z tych wskazówek.
 
A takie cuda ludzie robią:
 
 ....

 naszyjnik z łupin pistacji :D 
 
 
z łupinek od pistacji
 
 page0 (2) 

  IMG_9601-1

I jeszcze jeden kwiatek, tym razem z nasion dyni - prawda, że piękny?
 http://danutka38.blogspot.com/2013_09_01_archive.html

Pozdrawiam Was bardzo wiosennie i kwieciście - Elwidu

poniedziałek, 27 marca 2017

Pomaluj mi świat...

Już od dawna zabierałam się za pomalowanie na biało prostej, drewnianej szafki - u mnie stoi na niej drukarka. Chciałam, aby nie była tak naprawdę biała, lecz żeby były widoczne słoje. W podobny sposób kilka lat temu pomalowałam komodę z Ikea i bardzo podoba mi się efekt końcowy. 




I wreszcie nadejszła wiekopomna chwila, przygotowałam farbę, gąbkę i zabrałam się do pracy. Pracy, oczywiście, było o wiele mniej niż przygotowań ;) 
Tak wyglądała szafka przed malowaniem:


A tak wygląda po malowaniu:




Kolejnym krokiem ma być umieszczenie na niej napisu/rysunku metodą transferu.Transfer to następna rzecz, do której zabieram się jak pies do jeża - chyba boję się, że mi nie wyjdzie i dlatego odwlekam to w czasie... Ale tym razem nie poddam się, tylko spróbuję się z tym zmierzyć. Na razie szukam odpowiedniego motywu, a szafka wróciła na swoje miejsce. Znając życie, poczeka sobie na dokończenie...

Pozdrawiam Was mocno wiosennie - Elwidu

wtorek, 21 marca 2017

Na zielono

Nie, nie będzie o św. Patryku ;) Przeczytałam ostatnio świetny artykuł i pomyślałam, że podzielę się nim z Wami. Choć wydawałoby się, że dotyczy tylko nauczycieli, to myślę, że metoda jest do zastosowania w domu (może nawet głównie tam, patrząc na nasze szkolne realia). Jeśli macie dzieci w wieku przedszkolno - szkolnym - zapraszam do lektury. Do mnie jak najbardziej przemawiają te argumenty. Myślę, że szczególnie ważne może być podkreślanie tego co dobrze napisane, dla dzieci, u których zwykle jest aż "czerwono" w zeszycie. Pokażmy im, że coś umieją; że w poprzednim dyktandzie czy przepisywaniu/pisaniu ze słuchu było mniej "zieleniny", a teraz jest więcej.



 
Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat - dajcie znać w komentarzach pod postem...

Pozdrawiam Was zzieleniała - Elwidu